Składniki:
- puszka ciecierzycy
- 2 łyżki pasty sezamowej tahini (można ją zrobić samemu) lub 75g sezamu
- sok z połowy lub całej cytryny
- 1-2 ząbki czosnku
- sól
- oliwa z oliwek
- mięta
Jeśli nie posiadacie tahini, zróbcie ją sami - to proste. 75g sezamu (można zrobić więcej i przechowywać w szczelnym pojemniku, w lodówce przez miesiąc) prażymy na patelnie, aż nabierze lekko złotego koloru. Przekładamy do blendera i miksujemy z dodatkiem 2-3 łyżek oliwy, aż powstanie gładka papka. Wyjdą ok 2 pełne łyżki. Jeśli zrobiliśmy tahini na jedna porcje hummusu, dołóżcie do blendera cieciorkę (zalewę zostawiamy) i zmiksujcie, po chwili dokładamy jeden ząbek czosnku, sok z połowy cytryny, szczyptę soli, 2 łyżki oliwy i 3 łyżki zalewy. Miksujemy na gładko i próbujemy, jeśli jest za mało doprawiony dodajemy jeszcze jeden ząbek czosnku, sok z cytryny, sól i miksujemy dalej. Ja lubię dość gęsty hummus, ale jeśli wolicie rzadszy wystarczy dolać więcej zalewy (dobrze jeśli będzie dobrze schłodzona). Podajemy w miseczce polany oliwą z listkami mięty, ale to nie jedyna opcja. Niebawem podam więcej możliwości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz